2_3_4
 
  Torby
  Lalki
  Stroje
Szycie
Szyję już od hmm... dawna...  Korzystając z tego, że moja mama posiadała pracownię krawiecką, wynosiłam ścinki i robiłam z nich stroje dla lalek. Jednym z moich większych wyzwań tamtego okresu było uszycie majtek dla małpy (dodam że głównym problemem było obrębienie dziury na ogon). Moja mama dość długo miała pracownię, więc ja cały czas coś tam sobie próbowałam szyć. Moje pierwsze próby opanowania maszyny do szycia były raczej zniechęcające. Teraz to sobie tłumaczę że pedał był zepsuty i nie chciał ze mną współpracować. Jak przestałam już ubierać lalki przyszedł czas na liceum i tak byłam pochłonięta udawaniem że tworzę, że na szycie nie miałam już czasu. W międzyczasie przez parę miesięcy szyłam poduszki do hufca harcerek SH. Wyszły naprawdę fajowe, ciekawe czy jeszcze są …?
Wróciłam do tego jak urodził mi się pierwszy syn. Uszyłam mu szlafrok z ręcznika i zaczęłam szyć kocyk, który skończyłam jak urodził mi się drugi syn (jakieś 6 lat później). Jak tylko pierworodny zaczął odstawać od podłogi zaczęłam szyć mu przebrania na bale i przedstawienia. Szycie dla dzieci jest o tyle wdzięczne, ze nie czepiają się że tu jakieś niedoszyte, a tu nitka ma inny kolor itp., tak więc nie obawiając się krytyki wymyślałam i szyłam różne stroje. Następnie przyszła pora na wykańczanie mieszkania. Oprócz takich prozaicznych spraw jak zasłony, narzuta, poduszki, wymyślałam ciekawe rozwiązania np. zamaskowanie półki nad drzwiami czy guziki do zasłon (co by się nie rozsuwały, bo z nieznanej mi przyczyny, wyszły ciut za wąskie). Uszyłam też pościel i „opakowanie” na koc i na podłokietniki oraz pokrowce na krzesła. Mój mąż, który jest Najlepszym-Mężem-Na-Świecie kupił mi maszynę i wtedy to się dopiero zaczęło. Wzięłam się za szycie toreb. Próbowałam jeszcze szyć ubranka dla misiów, ale chłopcy nie chcieli ubranych więc, niestety, porzuciłam pomysł ubrania wszystkich po kolei zabawek. Po uszyciu około 30 toreb pomysł mi się znudził i zaczęłam szukać nowego wyzwania. W tej chwili jestem w fazie szycia lalek z ubraniami, toreb, woreczków, robię na szydełku zwierzątka, a ostatnio jeszcze zaczęłam robić biżuterię. Oczywiście stroje na bal szyję rokrocznie a czasem i częściej jak któs ze znajomych potrzebuje pomocy lub na teatrzyki do przedszkola. Niedawno przyszło mi do głowy żeby zacząć szyć fartuszki z fajnymi aplikacjami (które sama wymyślam i robię szablony więc mógłby być komplet torba + fartuch i może jeszcze jakaś poduszka…?).




         
         
 
         
Znajome sznureczki:


  anna@druzd.pl
Webdesign & CMS by © druidy.pl